Wielokrotnie z różnych źródeł słyszeliśmy o roku 2012 jako dacie oznaczającej koniec świata. Często były to jednak powierzchowne, czysto sensacyjne informacje, nie podparte głębszą refleksją. Poznajcie rozmaite przesądy i mity kulturowe dotyczące wydarzeń mających nastąpić w… tak upragnionym przez fanów piłki nożnej roku.
2013. Koniec naszego świata czy początek nowej ery? to tytuł książki Marie Jones wydawnictwa Amber. Autorka nie ograniczyła się do powierzchownych doniesień, zagłębiając się w różnorakie przepowiednie i proroctwa pochodzące z kilku kontynentów, w tym wcześniej niepublikowane. Odwołuje się między innymi do precyzyjnych wyliczeń Majów. Nadchodzący rok ma być wprawdzie końcem cywilizacji jaką znamy, jednak przede wszystkim pozwoli ludzkości w 2013 roku wkroczyć w nową, lepszą erę. Ludzka natura ma przejść pozytywną transformację, a nasza świadomość – prawdziwą rewolucję.
Jones zastanawia się czy nieograniczony rozwój techniki może doprowadzić do stworzenia bionicznych ludzi i autonomicznie myślących komputerów, pokonania chorób, a może nawet i śmierci. Najbardziej efektownie rysują się jednak dywagacje nad wizją nadchodzącej apokalipsy, sianej przez asteroidy, zmasowane wybuchy wulkanów oraz gigantyczne huragany. Jeśli nie wierzycie w ani jedno z wielkich proroctw, warto oddać się tej lekturze choćby dla czystej rozrywki i chwilami zakakującej logice w wiązaniu z pozoru bardzo różnych faktów.
Książkę „2013. Koniec naszego świata czy początek nowej ery?” posiada w swojej ofercie między innymi księgarnia internetowa Rema.
Brak powiązanych wpisów.